Jak (prze) żyć w święta…

Published on: 21 grudnia 2015

Filled Under: Lifestyle, Trening, W Biegu

Views: 6397

Tags: , ,

Mam wrażenie, że im bliżej świąt, tym więcej artykułów w sieci o tym, jak nie przytyć w święta … Po przeczytaniu niektórych z nich zaczynam myśleć, że najlepiej to zamknąć się na te kilka dni w domu i broń Boże nie podchodzić do świątecznego stołu bo tam czeka na nas samo zło …

Święta to dość dziwny okres czasu. W radiu z dużą dozą prawdopodobieństwa usłyszymy nieśmiertelny Wham ze swoim hitem Last Christmas. Co drugi z nas powie, że nie cierpi tej piosenki, ale jak słyszy ją pierwszy raz danego roku to w kącikach ust pojawia się coś przypominającego uśmiech. Ile to razy słyszałem, że znów będzie trzeba oglądać Kevina, a jak tylko raz Polsat zdecydował, że go nie będzie to fejsbukowicze wszystkich narodów łączyły się i żądały przywrócenia kultowego filmu. I co? Każdy z nas w świąteczny wieczór usiądzie przed telewizorem i będzie śmiał się do łez mimo, tego, że film zna już na prawie, że na pamięć. Taka tradycja … no właśnie … dla mnie właśnie to wszystko co dzieje się od połowy listopada do końca grudnia, cała otoczka wokół Wigilii i dwóch dni świąt (powinniśmy się cieszyć – w innych krajach mają tylko jeden) to właśnie jest tradycja. Nie chcę wchodzić w to, czy ktoś wierzy w Boga, czy nie bo to jego indywidualna kwestia, ale mam wrażenie, że zasiadamy do wigilijnego stołu bo tak dzieje się od lat, a to, że de facto jest to połączone ze świętem kościelnym zaczyna schodzić na drugi plan. Powtórzę się – święta to tradycja – koniec i kropka. A nie … jeszcze komercja :) Patrząc na to co można teraz znaleźć w sklepach to po prostu zajebisty pomysł na biznes.

IMG_9612

Już za kilka dni zaczniemy się zjeżdżać do rodzinnych domów. Spotkamy się z długo nie widzianymi członkami rodziny, czy przyjaciółmi z lat szkolnych. Mimo, że wszyscy mówią o magiczności tych dni to na ulicach, czy parkingach supermarketów już można zauważyć śpieszących się za prezentami lekko podku%#$%# ludźmi – bo przecież nie można było tego zrobić wcześniej :) Nie mówiąc już o zamawianiu przez internet. W domu przy stołach zaraz zacznie się wymiana zdań, że ta sałatka to miała leżeć na tym końcu stołu, a choinka to już dawna miała być ubrana, nie mówiąc już o piekarniku który miał być wyczyszczony kilka dni temu. Moja rada – w te ostatnie dni wziąć głęboki wdech i nie starać się innym udowadniać czyja racja jest pierwsiejsza. Nawet jeżeli to ktoś inny zabrał Ci to długo wyczekiwane miejsce do zaparkowania samochodu w galerii handlowej – odpuść – pojedź kawałek dalej – postarajmy się spędzić te dni w takiej atmosferze w jakiej budowana jest cała otoczka świąt – to ma być ten czas kiedy odpoczywamy psychicznie i cieszymy się, ze wspólnie spędzonych chwil, a nie szukamy powodu, żeby nakrzyczeć na kogoś innego, kto ma dokładnie te same problemy.

IMG_9799

Nie oszukujmy się – święta to nie jest łatwy okres – szczególnie dla osób, które na co dzień trenują. Wszystko trzeba sobie jakoś poukładać, żeby nie dać się zwariować, ale zapewniam, że wszystko da się zrobić. Nie będzie tu żadnych porad jak nie przytyć w święta, ale oto moich pięć propozycji, które pozwolą Ci przejść przez ten trudniejszy czas … :)

Zrób trening z rana…

Już nie mogę się doczekać tych wrzutek na fejsie, że w święta się nie trenuje. Coś jak, że w święto zmarłych nie wypada biegać … dżizas .. czasami ludzie to naprawdę tworzą sobie problemy, dla samego faktu ich istnienia. Jeżeli na co dzień trenujesz, to nie ma powodu, żebyś tego nie robił teraz w święta. Nie koniecznie musisz robić teraz długie rozbiegania, czy interwałowe treningi, ale zwykła codzienna dyszka, nikomu nie zaszkodzi, a Tobie pozwoli podtrzymać formę, którą do tej pory zbudowałeś. Nie mówiąc już o tym, że spalisz trochę kalorii, co na pewno pozytywnie wpłynie na Twój bilans kaloryczny w ciągu tych kilku dni. Na trening najlepiej pójść rano. Zanim wszyscy wstaną. Po pierwsze rozruszasz swój metabolizm, i świąteczne śniadanie będzie smakowało podwójnie, a po drugie będziesz miał cały dzień dla rodziny i przyjaciół.

960246_1442051329342471_1433265156_n

Zjedz wszystko na co masz ochotę…

Nie mogę czytać tego, żeby unikać pierogów na święta, bo to mąka, ciężkie i, że leży na żołądku … Jak w święta nie zjeść pierogów??? Dla mnie to danie numer jeden, i mimo, że akurat one dostępne są cały rok to właśnie w Wigilię smakują inaczej. Wiadomo, że poza pierogami na stolę pojawi się jeszcze co najmniej jedenaście innych potraw, ale serio wszystkie można zjeść. I tu porada :) Nie wszystkie trzeba jeść jednego dnia :) Nałóż sobie małe porcje i spróbuj każdej rzeczy po trochu. Jeżeli wiesz, że kutia będzie też jutro (o ile wszyscy nie rzucą się na nią pierwszego dnia) to odpuść ją w Wigilijny wieczór. Zostań przy śledziku, a kluski z makiem zjesz następnego dnia.

IMG_8851

Wstań od stołu…

Nie ma chyba nic gorszego niż siedzieć kilka godzin przy stole, pakować w siebie jedzenie i w końcu wstać. To uczucie to chyba dla każdego masakra, jak czujesz się, jak wielki karp, który pożarł wszystkie rybki w stawie :) Postaraj się co jakiś czas odejść od stołu. Dzieciaki na pewno będzie roznosić energia – to idealny moment dla Ciebie, żeby na chwilę powiedzieć stop w jedzeniu i pójść się trochę pobawić z pociechami. Sprawisz sobie radość, maluchy będą wniebowzięte, kiedy wysportowana ciocia czy wujek zajmą się nimi, a Ty na pewno zgłodniejesz przez tych kilka chwil, i z radością wrócisz do stołu, na którym będzie na Ciebie czekać pyszny kawałek makowca.

IMG_8852

Zabierz rodzinę na spacer…

O ile brak śniegu w święta może być dla większości przykrym doświadczeniem, o tyle pogodę w tym roku mamy … jak to ująć … jak dla mnie zajebistą :) Kocham śnieg, ale jak jestem na nartach. W mieście jak dla mnie może nie istnieć, bo prędzej czy później zamienia się w jedną wielką pluchę…

IMG_9682

Dwanaście stopni na plusie w grudniu to raczej rzadkość. Idealnie jednak nadaje się do wspólnego rodzinnego spaceru. Nadal spędzicie czas razem, pogadacie o tych samych sprawach co przy stole, ale nie będziecie przynajmniej musieli jeść. Chyba u każdego w pewnym momencie zapala się ta lampka mówiąca dość. Jeżeli pogoda nie sprawi psikusa, to tych kilkadziesiąt minut na świeżym powietrzu będzie jedną z przyjemniejszych rzeczy jakie zrobicie w święta :)

Korzystaj z czasu

Większość z nas zapewne przez najbliższych kilka dni będzie miała wolne, czy to od szkoły czy od pracy. Sporo z nas bierze długie urlopy, żeby móc odpocząć od codziennych obowiązków, jednocześnie wyjeżdżając w rodzinne strony. Wykorzystajcie ten czas co do każdej sekundy. Jeżeli wyjeżdżacie kilkaset kilometrów do domu to spotkajcie się ze znajomymi, których nie widzieliście od ostatnich świąt. To rodzina i przyjaciele nadają sens życiu i podtrzymywanie relacji z ludźmi jest jedną z ważniejszych rzeczy w życiu. Pójdźcie na wspólną kawę, czy po prostu jak za dawnych lat spotkajcie się na „pasterkę”, choć z prawdziwą pasterką pewnie nie wiele ma to wspólnego. Korzystajcie z tego, że macie czas dla siebie …

image8

Co by nie mówić o świętach to koniec końców lubię ten czas. Z przyjemnością słucham świątecznych piosenek, przechadzam się ulicami Warszawy obserwując świąteczne iluminację, czy spotykam ze znajomymi na śledzikowych wieczerzach. Często jest tak, że kiedy przychodzi już właściwa Wigilia to śledzia mam już po dziurki w nosie, ale co zrobić … czasami nie widzimy się cały rok, a podczas wigilii ze znajomymi wszyscy rozmawiamy tak jakbyśmy widzieli się dosłownie wczoraj.

10411078_1583203841893885_7736622513562311232_n

Życzę Wam samych radości, mnóstwa czasu z rodziną i znajomymi i przede wszystkim samych dobroci na świątecznym stole. Nie martwcie się tym, że przytyjecie – trzeba korzystać z życia, a jedzenie jest jedną z przyjemniejszych rzeczy w życiu. Ten jeden czy dwa dodatkowe kilogramy życia nie zrujnują, a jeśli po świętach będziesz na co dzień odżywiać się sensownie to nie miną dwa tygodnie a waga wróci do tej sprzed świąt. A żeby było łatwiej to pójdź pobiegać. Ciężko wyjść samemu? Zapraszam na wspólne wybieganie kaca 1 stycznia o 17 pod pomnikiem Kopernika w Warszawie i o tej samej porze w innych miastach ;) – szczegóły tutaj (klikamy klikamy) :).

Jeszcze raz Smacznego Jajka .. tfu znaczy się pysznego karpia, pierogów, makowców, mandarynek i tak mogę długo wymieniać :)

Wasz RunEatek :)

One Response to Jak (prze) żyć w święta…

  1. Z moich obserwacji jest dokładnie tak samo, czyli im bliżej Świąt, tym więcej pojawia się artykułów o tym jak nie przytyć na Święta ;) Najprostszą metodą jest po prostu nie odpuszczanie treningów w trakcie tych kilku dni. Dla mnie nie ma problemu wyjść pobiegać około 1 – 1,5 godziny, złapać oddech i wrócić do stołu, gdzie rodzina na stałe się rozgościła ;)
    Wesołych Świąt ;) Biegowa piona!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *