Wirtualne bieganie …

Published on: 24 listopada 2013

Filled Under: W Biegu

Views: 2503

Tags: , , ,

Pisaliście kiedyś listy? To prawie jak e-mail, ale napisane odręcznie na kartce papieru i włożone do koperty ;-) Na kopercie adres odbiorcy oraz przyklejony znaczek. O wybór papeterii nie pytam :) A pocztówki? Wysyłacie znajomym pozdrowienia z wakacji? Czy uważacie, że obecnie wystarcza wysłanie mms’a lub wrzucenie zdjęcia na Facebooka? U mnie tradycją jest, że z każdego wyjazdu wysyłam do bliskich znajomych pocztówkę. Nawet sam też dostaję kilka w roku :)

Obecnie duża część kontaktów międzyludzkich przeniesiona została ze świata realnego do wirtualnego. O tym, że ktoś wyjechał na wakacje czy widział ciekawą sztukę w teatrze, często dowiadujemy się z Facebooka. Tam też często poznajemy nowe osoby, które mają podobne zainteresowania. Nie będzie zaskoczeniem gdy powiem, że w internecie poznajemy inne biegające osoby. Komentując wypowiedzi innych pod tematami związanymi z bieganiem czy też zdjęciami motywującymi, zaczynamy nawiązywać biegowe znajomości. Na początku wirtualne …

1391438_669961769689020_122449336_n

Kiedy we Wrześniu ruszyło wyzwanie BIEGNIJ #DLAPOL. BIEGNIJ #DLAWAW. motywujące ludzi do przygotowania się do Biegnij Warszawo, na stworzonym facebookowym wydarzeniu od razu rozpoczął się spory ruch. Codziennie widać było jak biegający ludzie zaczynali zdrową walkę o zwycięstwo dla swojej grupy. Ludzie, którzy nigdy nie widzieli siebie na oczy. Ludzie, których łączy bieganie. Część osób, w tym ja, po prostu wychodziła normalnie na trening. Włączając aplikację Nike + zliczaliśmy swoje kilometry, aby po skończonym treningu wrzucić na stronę wydarzenia. Nic trudnego dla biegających. Ale te codzienne obrazki motywowały tych, którym tak łatwo nie jest wstać i wyjść biegać. Motywowały do założenia butów i potruchtania. Gdy wracali i udostępniali swoje treningi, pozostali „lajkowali” to, że udało się komuś przełamać swojego lenia. Like na facebooku – jedno kliknięcie, niby głupie, ale dla kogoś dla kogo nie było to łatwe, motywujące do dalszej pracy.

Podczas tego miesiąca poznałem kilka osób, z którymi wirtualnie rozmawialiśmy o tym gdzie planujemy starty oraz jak minął dzisiejszy trening. Obca osoba, która mnie całkowicie nie zna, nagle pisze do mnie o tym co robiła w ciągu dnia, otwiera się. Tworzą się nowe znajomości. Wirtualne znajomości, które z czasem przeistaczają się  w przyjaźnie.

Kamila widząc moje wtedy długie wybiegania, mówiła że wkrótce biegnie maraton warszawski. Nawiązała się dyskusja, że moim celem jest maraton poznański. I tak od słowa do słowa w kilku komentarzach namówiłem Kamilę do przebiegnięcia Poznania. Przyjechała i pobiegła szybciej niż w Warszawie dwa tygodnie wcześniej. Wygrała XII Mistrzostwa Polski Lekarzy w Maratonie w kategorii kobiet.

39772-MPO13-6099-42-000101-mpo13_01_mpa_20131013_105117_1

Gdy mówimy już o Poznaniu to dla mnie była to kolejna okazja do wirtualnego poznania biegających ludzi. Tworząc grupę 50 osób przygotowujących się do Poznańskiego maratonu założyliśmy facebookową grupę wsparcia. Przez 4 miesiące dzień w dzień, wymienialiśmy się radami, swoimi wynikami, dowcipami. I tak zaczęliśmy rozmawiać nie tylko o bieganiu. Część z nas nawet nie wiedziała jak kto wygląda bo zdjęcia profilowe nie zawsze to pokazują. Kiedy spotkaliśmy się w kilka osób w Poznaniu na makaron przez cały czas rozmawialiśmy. Niby obce sobie osoby, a jednak znające się już dość dobrze. Nie było tego czego się część z nas obawiała, czyli „ciszy” przy stole. Następnego dnia gdy prawie 50 osób spotkało się w namiocie Runner’s World na odprawę przed-biegową, od razu widać było, że się znamy. Nie pamiętam teraz kto to był, ale podszedł do nas i powiedział  – O widać facebookową grupę wsparcia :)

Cały maraton przebiegłem w towarzystwie Jacka – osoby, której wcześniej nie widziałem. 3 godziny i 40 minut w towarzystwie Jacka minęły nawet nie wiem kiedy. Prawie przez całą trasę rozmawialiśmy, jakbyśmy znali się od paru lat. Na końcówce wzajemnie motywowaliśmy się i wspólnie walczyliśmy o cenne sekundy. Wiem, że gdyby nie wsparcie Jacka, nie byłoby tak łatwo.

Znajomości które zawarliśmy wirtualnie, przerodziły się w realny stały kontakt. Parę z tych osób za dwa tygodnie jedzie do Torunia, gdzie pobiegniemy razem w półmaratonie Świętych Mikołajów. Z większą grupą zielonych koszulek zobaczymy się na Krakowskim Maratonie.

1379360_10153397081085456_843398226_n

Wciąż za mało biegowych znajomych? Od początku listopada wspólnie z ludźmi z całego świata próbujemy obiec świat w 80 dni. Działa to bardzo podobnie jak wyzwanie Biegnij Warszawo. Wrzucamy informacje o odbytym treningu i wpisujemy to do pliku. Powstają kolejne międzynarodowe znajomości, które mamy nadzieję  niedługo przenieść do „reala”. Zaczynamy umawiać się na wspólne bieganie po świecie :) Może macie ochotę dołączyć i być częścią tego wydarzenia ?? :)

1465371_10152389156899447_907477710_n

W tych wirtualnych znajomościach zdarzają się osoby mocno zakręcone na punkcie biegania. Przywołam sytuację z ostatniego tygodnia gdy razem z Dominikiem i Michałem umówiliśmy się na wspólne nocne pobieganie po mieście. Byliśmy chyba widoczni, prawda? :)

sssss

Jak wiecie, wspólnie z Anią, stworzyliśmy grupę #WeRunTogether motywującą ludzi do biegania. Naszym planem jest przebiec razem półmaraton warszawski. To kolejny przykład, że z wirtualnej znajomości powstaje przyjaźń. Przyjaźń ludzi, którzy są do siebie bardzo podobni. Kiedyś stroniliśmy od sportu, a teraz sport jest naszym życiem.

Dlaczego biegam ?

Dlaczego o tym piszę? Bo ludzie których poznaje sprawiają że bieganie staje się jeszcze fajniejsze. Mimo, że zawsze wolałem trenować sam, to jednak ostatnio często umawiam się na wspólne bieganie, bo jest to czas kiedy możemy na spokojnie pogadać, a jednocześnie wspólnie odbyć trening. W ostatnim czasie udało mi się poznać sporo osób, które mają podobne podejście do życia. Osób, z którymi dobrze rozmawia mi się o bieganiu, które często są w stanie pomóc mi w realizacji moich planów oraz doradzić w wyborze buta. Rozmawiamy też o rzeczach codziennych, o naszych problemach czy sukcesach. Bieganie pomogło mi stworzyć przyjaźnie, które wierzę, że będą trwałe i będą wsparciem na przyszłych startach.

Ciekawy jestem, czy Wam również udało się nawiązać biegowe przyjaźnie i w jakich okolicznościach :)

Previous post:
Next Post:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *