Protein Works – recenzja suplementów

Published on: 12 maja 2015

Filled Under: OPINIE

Views: 3090

Tags: , , ,

Jakiś czas temu przyszła do mnie paczka od The Protein Works wypełniona kilogramowi opakowaniami różnego rodzaju suplementów. To co pierwsze rzuciło mi się w oczy to migdałowe masło orzechowe i chipsy o smaku barbeque. No niezłe te suplementy pomyślałem sobie, skoro mają tam czipsiki a do tego czekoladowe smarowidło do kanapek :).

Początkowo trochę sceptycznie podchodziłem do tematu, bo nie jestem zwolennikiem kupowania czegoś co można sobie samemu zrobić, a do tego jakoś nie chciało mi się wierzyć, że kilogramowa paczka masła orzechowego będzie całkowicie naturalna. Po rozparcelowaniu paczuszki byłem miło zaskoczony, bo jak się okazało masło jest wytworzone jedynie z migdałów. Duży plus.

Masło orzechowe

Kto był w JuEsEj, albo naoglądał się amerykańskich filmów może kojarzyć, że ulubioną „kanapką” naszych kolegów zza wielkiej wody jest peanut butter jelly – czyli nic innego jak obrzydliwe gumowate tosty (to ich pieczywo), gdzie jedna kromka posmarowana jest właśnie masłem orzechowym, a druga dżemorem truskawkowym – no na samą myśl robiło mi się nie dobrze. Do masła orzechowego przekonałem się jakiś rok temu, kiedy zacząłem go używać do tworzenia sosu do makaronu, czy też do sałatki. I tak jakoś mi zasmakowało, a odkąd aktywnie trenuje stało się ono stałym elementem moich przed treningowych śniadań. Zaletą masła orzechowego jest to, że jest mocno kaloryczne – śmiesznie brzmi co? zaleta i kalorie :)) Daje ono potężny zastrzyk energii na poranne treningi, a energia ta pochodzi glównie ze zdrowych tłuszczy, w które bogate są orzechy, a szczególnie migdały.

Jak o tłuszczach mowa – to była to też jedna z rzeczy, która na początku mnie trochę zirytowała – od czekoladowej mazi oddzielił się płynny tłuszcz – na początku myślałem, że coś się popsuło – przeterminowało, ale na opakowaniu jest informacja, że tak się dzieje – wystarczy zamieszać i można jeść :) Tylko uwaga – to jest dobre, i nie można jeść łyżka za łyżką.

Oba smarowidła od Protein Works – to z migdałów, jak i to z gorzkiej czekolady podeszły mi smakowo i tak naprawdę cenowo nie wychodzi to aż tak źle – patrząc na stronę kilogram kosztuje 69 zł – migdały same w sobie są drogie – tak więc wybór należy do Ciebie – jeżeli nie chce Ci się robić swojego, można spokojnie kupić gotowe i sprawdzone.

IMG_6643

Przekąska

Tak jak wspominałem w paczce były też chipsy o smaku barbeque. To co mnie zaskoczyło, że nie są one tłuste – w porcji 30 gramowej znajduje się jedynie 4 gramy tłuszczu – dla porównania paczka laysów dwa razy więcej. Nie są też bogate w węglowodany, a głównie zawierają białko. Muszę przyznać, że tym mnie kupili :) Są lekko pikantne a takie właśnie lubię – no chipsy idealne, tylko cena trochę zabójcza bo mała paczuszka kosztuje ponad 6 zł, no ale może się kiedyś skusze na zakup.

DSC_0813

Białko

I tu pojawia się pytanie po co brać coś chemicznego, jeśli można spokojnie zjeść białko pochodzenia naturalnego. Śmiejcie się lub nie, ale mam pewną chorobę psychiczną i nie jem rzeczy, które są białe – a tak naprawdę białe nabiałem – ser biały, mleko, twaróg czy jogurt – nie ma szansy, żebym coś takiego zjadł – po prostu zbiera mi się od razu na wymioty. Dlatego też po mocniejszych treningach sięgam zawsze po odżywki białkowo węglowodanowe – oczywiście mógłbym jeść kurczaka, ale tego kuraka musiałbym zjeść z pół zagrody po treningu, a sheaka wypije szybko, dlatego duże znaczenie ma dla mnie jaki jest smak takiej odżywki. Ta od Protein Works Recovery Protein o smaku czekoladowym mi smakuje, bo nie czuć w jej białka – po prostu czuje jakbym pił napój czekoladowy. Odżywka ta zawiera składniki odżywcze, które przyśpieszają proces regeneracji, dlatego często sięgam po taki napój po treningu.

DSC_0824

Z czystym sumieniem mogę polecić Wam produkty tej firmy (to nie jest wpis sponsorowany). Wszystko czego próbowałem smakowo mi podeszło – ale to subiektywna opinia. Nie miałem żadnych sensacji żołądkowych zarówno przed jak i po treningu. Masło orzechowe jest prze smakowe, ale chyba skusiłbym się sam na robienie swojego – zajmuje to jakieś 15 minut, a zawsze mogę przygotować taką ilość jaka jest mi na dany moment potrzebna.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *