Znana & Nieznana Ameryka

Published on: 22 sierpnia 2018

Filled Under: Motywacja, Podróże

Views: 2217

Tags: , , , ,

Pamiętam z czasów dzieciństwa francuski program Fort Boyard. Na środku morza stał opustoszały zamek, czy więzienie. Grupa uczestników musiała zdobywać klucze do skarbca wykonując na czas najróżniejsze zadania. Jak to mówią – Gimby nie znają, ale programów Agent, czy Azja Express nikomu w obecnych czasach raczej nie trzeba przedstawiać. Zawsze jarały mnie takie wyzwania – nieznane zadania do zrealizowane w określonym czasie. Po części zrealizowałem swoje marzenie, zaraz po Mistrzostwach USA w olimpijcie, gdzie odkrywałem znaną mi Amerykę poprzez nieznane mi wcześniej miejsca.

Jeszcze przed wyjazdem, razem z Lufthansą zaprosiłem Was do odbycia ze mną podróży do Stanów. Poprosiłem Was o rzucenie mi wyzwań, które będę musiał zrealizować w Ameryce. To mogło być wszystko, choć większość dotyczyła odwiedzenia jakiegoś miejsca, czy zjedzenia czegoś, czyli to co lubię najbardziej.

Detroit do którego leciałem na pierwszą myśl nie wzbudza najlepszych skojarzeń. Miasto, które niegdyś było finansowym centrum, od kilku lat jest bankrutem. Położone u zbiegu dwóch wielkich jezior – St Clair, oraz Erie – tego samego, w którym pływaliśmy podczas zawodów. Czytając internety i słuchając znajomych byłem nastawiony, że jadę w miejsce w którym wszystko jest opustoszałe, po ulicach rzadko kto się przechadza, a ogólnie to lepiej nie wychylać głowy, bo zaraz Cię zamordują. Moja była szefowa, dla której kiedyś pracowałem w Stanach była podobnego zdania – chętnie po Ciebie przyjadę na lotnisko, ale do Downtown Detroit to lepiej nie jechać. A to przecież też miejsce na granicy dwóch państw – stanów i Kanady, w której jeszcze nigdy nie byłem.

Chciałem zrealizować trzy zadania, ale kiedy zacząłem się nimi bawić jeszcze w Cleveland, a później w Detroit wkręciłem się jak bym właśnie był w programie TV i na ile czas pozwalał do swojej listy dokładałem kolejne. Dzięki temu przekonałem się, że Detroit to niesamowite miasto – nieróżniące się pod względem bezpieczeństwa w centrum od innych wielkich amerykańskich aglomeracji. Udało mi się zobaczyć miejsca, o których nie miałem pojęcia. Ba! Nawet moja szefowa mimo tego, że mieszka w okolicy była uradowana, że dowiedziała się o tylu nieznanych jej wcześniej miejscach w dobrze znanej jej okolicy.

Zjedz Coney Doga

Do jedzenie dwa razy nie trzeba mnie namawiać, a na popularnego Coney Doga pojechałem praktycznie od razu po zawodach. Sama nazwa może bardziej przypomina Coney Island w Nowym Jorku, ale to właśnie w okolicach jeziora Erie jest najbardziej popularny. Czym jest owy ciepły pies? To hot-dog z dodatkiem chili.

IMG_5699

Odwiedź dom z Opowieści Wigilijnej. 

Hmm… No dobra wyzwanie to wyzwanie – w Polsce upały, a ja miałem idealnie zrobić zdjęcie z choinką. Tej w domu nie było, ale udało mi się zrobić zdjęcie ze zwykłym domem … choć nie do końca taki zwykły – w nim kręcony był kultowy amerykański film Opowieść Wigilijna, a amerykanie zjeżdżają się z całego świata zrobić sobie z nim zdjęcie … no cóż my strzelamy fotki ze smokiem Wawelskim – co kraj to obyczaj. Co ciekawe wracając do polski przeczytałem artykuł – 50 rzeczy, których nie powinieneś robić odwiedzając dany stan. Jechanie, aby odwiedzić właśnie ten dom było tą związaną z Ohio. Cóż – jak prawdziwy lokales, dom odwiedziłem.

IMG_5450

Pojedź na 8 milę. 

Przyznać się , kto oglądał 8 milę? Sama ulica to oddziela peryferia miasta, od jego jeszcze kiedyś tętniącego pełnią życia miasta. Nie wygląda zachęcająco w niektórych miejscach, ale tak naprawdę to ulica jak ulica – tyle, że związana z biograficznym filmem Eminema. Czekałem autobus na tym samym przystanku na którym Rabbit wysiadał, ale, że długo nic nie jechało zabrałem się dalej z moją szefową.

IMG_6446

Zobacz opustoszałe miasto. 

O ile samo Detroit naprawdę wygląda jak normalne miasto, i w centrum wszystko wygląda jak w każdym innym mieście, to na obrzeżach widać, że kiedyś było tu zupełnie inaczej. Niegdyś kolejowe centrum przesiadkowe, teraz trochę straszy, ale jak dla mnie to robi niezłe wrażenie. Czytałem, że są plany przywrócenia tej stacji do życia …

IMG_5906

Odwiedź muzeum Forda.

To właśnie w Detroit było kiedyś tętniącym centrum motoryzacji. To tu Ford rozpoczął produkcję swoich samochodów. To tu siedzibę miało General Motors. Muzeum to jedna z ciekawszych jakie widziałem w życiu, i żałuję, że miałem tylko pół dnia na niego. To nie tylko historia motoryzacji, czy samej marki FORD. To możliwość zobaczenia fabryki od środka, czy poznania otaczającego nas świata od drugiej strony – można namacalnie dotknąć, popróbować – coś jak nasz Kopernik w Warszawie, tylko 10 razy większe.

IMG_6299

Popływaj w ciekawym basenie. 

Hotel na lotnisku i basen z widokiem na płytę pełną samolotów? Więcej chyba nie muszę pisać, że było ciężko wejść do wody … dobrze, że pokój miałem z podobnym widokiem i później pół dnia siedziałem i gapiłem się jak samoloty kołowały przywożąc pasażerów, a następnie odlatując z nimi w kolejny rejs.

IMG_6182

Zjedz najlepszą pizzę.

Zawsze mówiłem, że pizza w Stanach jest lepsza jak we Włoszech i nadal nie zmieniam zdania!

IMG_5373

Motown – spoza listy

Tego miejsca chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. W piwnicy tego budynku zaczynał Michael Jackson razem ze swoim Just 5. JACKSON 5! Dzikie tłumy, a zaraz obok jest parking domu pogrzebowego i zakaz parkowania dla turystów. Kawał historii.

IMG_5971

Nieznana Kanada

W samochodzie wygooglałem, że nie musimy już mieć wizy do Kanady. To co jedziemy? Tak na godzinę? Przejchaliśmy przez tunel, żeby po 10 minutach być już w nowym kraju i podziwiać panoramę Detroit od drugiej strony. Nowa pieczątka w paszporcie jest! Ale do Kanady wrócę kiedyś na dłużej – może wtedy wracając do stanów, oficer graniczny nie będzie się na nas patrzeć jak na debila, zadając tysiąc pytań: po co, gdzie, na ile, kiedy wracasz …

IMG_6024

To był niesamowity czas, trochę na wariackich papierach, ale tak jak pisałem na początku – chciałem z tego wyjazdu wyjąć jak najwięcej. Trzy zadania to było by za proste. Na szczęście jeszcze w samochodzie udało mi się odprawić na samolot za pomocą aplikacji, co pozwoliło mi zaoszczędzić trochę czasu na lotnisku, dzięki czemu mogłem zrealizować kolejne zadanie.

IMG_6341

Szczerze Was zachęcam do odwiedzania nieznanych Wam miejsc. Jeżeli planujecie jakąś podróż w najbliższym czasie, mam dla Was od Lufthansy kupon na 100 zniżki.

!!! Odbierz kupon na 100 PLN zniżki na lot Lufthansy !!!

I tu moje zadanie dla Was – wykorzystajcie zaoszczędzoną kaskę, na zjedzenie czegoś lokalnego, i przyślijcie mi zdjęcie. Chętnie poznam co je się w różnych miejscach na świecie, tak, żebym sam mógł kiedyś spróbować. A teraz śmigam na basen, a później zakładkę, bo RPA już blisko. Co tam warto zjeść?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *